logo

POWITANIE WIOSNY W GÓRACH.

Dnia 12 kwietnia bieżącego roku uczniowie klas IV-VI wybrali się na wycieczkę w Tatry Zachodnie, aby podziwiać piękno przyrody i poszukać pierwszych w tym regionie wiosennych kwiatów - krokusów. Oczywiście przestrzegaliśmy wszystkich przyjętych norm zachowania w Parku Narodowym - poruszaliśmy się tylko po wyznaczonych szlakach, staraliśmy się zachowywać cicho, by nie płoszyć ptaków i zwierząt i nie zrywaliśmy napotkanych kwiatów czy roślin, uwiecznialiśmy je tylko na zdjęciach naszymi aparatami cyfrowymi.

obrazTrasa obejmowała dolinę Chochołowską - największą dolinę w Tatrach, pokrytą w większości lasem świerkowym, która najpiękniej wygląda właśnie wiosną. Punktem docelowym naszej wędrówki było schronisko na Polanie Chochołowskiej, gdzie mogliśmy zjeść obiad i nieco odpocząć przed powrotna trasą. Opiekunami grupy były p. Maria Rysak, p. Urszula Domino, p. Agata Ramza i p. Agnieszka Chmielewska, a całą grupę prowadził licencjonowany przewodnik tatrzański. Gdy wysiedliśmy z autokaru powitała nas wspaniała pogoda - słońce i błękit nieba podkreślały urok i groźny majestat naszych polskich Tatr - o tej porze roku szczyty gór pokryte są jeszcze grubą warstwą śniegu, spod której wystają strome, niedostępne skały. Ale już po kilkuset metrach wędrówki powitał nas niezapomniany widok - polany po obu stronach trasy były aż fioletowe od kwitnących krokusów. Takiego widoku nie spotkamy nigdzie w rejonie Krakowa czy w naszej gminie, to można obejrzeć tylko w górach: łany krokusów wyłaniające się spod nie do końca jeszcze stopniałego śniegu. Polecamy każdemu, aby chociaż raz w życiu zobaczył ten obraz na własne oczy - zadziwiające piękno natury, piękno, które nie do końca da się wyrazić słowami czy ująć na dwuwymiarowej fotografii! obrazTaki widok warty jest odrobiny wysiłku. Ruszyliśmy dalej w drogę. Chwilami nie było łatwo - szlak pokryty był śniegiem, miejscami lodem, czasami pojawiały się głębsze kałuże, kilka razy ktoś nie utrzymał równowagi i wylądował na ścieżce lub w śniegu, ale to nie zrażało naszych podróżników. Ogółem pokonaliśmy pieszo ponad 15 kilometrów, co jest niezłym wyczynem jak na wspomniane warunki przemarszu. Po drodze obserwowaliśmy ptaki, wiewiórki i pierwsze wiosenne rośliny. Polana Chochołowska również dostarczyła nam wielu pozytywnych wrażeń - w tym rejonie rozkwitło najwięcej krokusów, choć w wielu miejscach nadal utrzymywała się pokrywa śnieżna. Na szczęście przez większość dnia dopisywała nam pogoda, dopiero pod koniec naszej wyprawy Tatry zdecydowały się zapłakać i pożegnały nas deszczem. Wkrótce wszyscy mieliśmy zupełnie przemoczone buty, ale nikt się tym nie przejmował. Trochę wysuszyliśmy się w autokarze, a krótki pobyt w Zakopanem szybko zregenerował nasze siły. I oczywiście ważnym dla uczniów punktem wycieczki były zakupy na Krupówkach - każdy chciał przywieźć z wycieczki chociaż drobna pamiątkę. Do Igołomi powróciliśmy wieczorem - nieco zmęczeni, ale bardzo zadowoleni z pełnego wrażeń dnia. > 

Agnieszka Chmielewska